Zakładki:
Jakiś problem?
Po małej korekcie ortograficznej ;)
Warto poczytać
RSS
czwartek, 21 czerwca 2007
gry i zabawy z przerwą na wyjście do wc

Siedzimy w trójkę (Darek, Ola i ja) w małym pokoiku w burzowe upalne dzisiejsze popołudnie.

Mózgi pracują powoli i najchęniej odpoczęłyby od myślenia.

Na podłodze porozstawiane zabawki, że ruszyć się nie można, aby którejś nie potrącić.

Darek: kto się ze mną pobawi?

Ja: za chwilkę, jak tylko odpocznę

Darek: ale ja mówiłem do Oli

ups ;)

Darek: Ola gdzie postawić ten znak drogowy?

Ola: gdzie uważasz

Darek: ale to ty miałaś uważać

ups ;)

Darek znika na chwilkę i mamy z Olą chwilkę wytchnienia.

Po powrocie pytam: gdzie byłeś?

Darek: w WC

Ja (aby go rozśmieszyć): po co?

Darek ( z politowaniem): Ola wytłumacz mamie po co się chodzi do WC!

ups ;)

 

A teraz mogę to spisać, bo razem z Olą (Ola na leżąco) budują ZOO dla dinozaurów.

Za oknem burza błyska, deszczy i grzmi.

16:26, swojanka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 czerwca 2007
rodzinne dżdżownice

I ROZMOWA z ośmiolatkiem

oglądam czołg narysowany przez mojego małego geniusza:

ja: super ten czołg :))  ma dobre proporcje i odpowiednią długość i lufa czołgu w sam raz i żołnierz obok też dobrze narysowany - nie za duży nie za mały...

on (zadowolony z oceny): i zobacz mama te "glizdy" (po poznańsku dżdżownice) też narysowałem w sam raz

ja w panice szukam na rysunku jakichkolwiek dżdżownic i nie znajduję żadnej!!!

on (zniecierpliwiony): nooo, tu narysowałem, nie widzisz?!

i pokazuje mi gąsienice czołgu

;)))

II ROZMOWA z ośmiolatkiem

on: mama zrób coś do zjedzenia dla Oli (starsza siostra), bo jest głodna

ja; dobrze :)) i tobie też zrobię :))

on: nieee!! ja nie jestem głodny!

ja (szczerze zmartwiona): jak to? twoja siostra jest głodna a ty nie?

on: TO NIE JEST RODZINNE!

uff

09:18, swojanka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 marca 2007
labirynt

 

 __________________________________________

 

siedmiolatek z zapałem rysuje jakieś zawijasy na dużej kartce

przynosi ten skomplikowany rysunek mamie

- mama spróbuj przejść ten labirtnt

mama próbuje

liczne pułapki, ślepe uliczki i zakręty utrudniają dojście do mety

w końcu JEST !

- mama udało Ci się! wygrałaś możliwość zrobienia mi herbatki!

???

mama szykuje napój i śmieje się więc za chwilę dostaje drugą kartkę: "Talon na milon herbatek dla Darka"

nooo to się nazywa WYGRANA!

:):):):):)

09:42, swojanka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 stycznia 2007
wieczorynka - rozmowa na gg

------------------------------------------- 

skaneer (5-01-2007 21:24)
Co robisz? :>

daras (5-01-2007 21:24)
pisze do ciebie


skaneer (5-01-2007 21:25)
I nic innego? :> już po wieczorynce.


daras (5-01-2007 21:27)
ja juz nie olondam weczorynki bo mam 7 lat<nauka>

 

noo taaa, w tak sędziwym wieku, to już się uczyć trzeba, a nie jakieś tam wieczorynki ;)

11:27, swojanka
Link Komentarze (3) »
czwartek, 04 stycznia 2007
kamienie

 ----------------------------------------------

sen przyszedł do nas wczoraj niepostrzeżnie, jakby ktoś makiem posiał w naszym pokoju ;)

rano:

siedmiolatek: ale dziś mocno spałem :)

siostra: ja też dziś spałam jak kamień :)

mama: no to cała nasza trójka dobrze spała - jak kamienie... bo my jesteśmy kamienie szlachetne :)

siedmiolatek: tata za to jest brylant, no taki szlifowany, ale bez szlifierki nie należy do niego podchodzić

??

08:28, swojanka
Link Komentarze (7) »
środa, 27 grudnia 2006
dialog przedwigilijny na gg

 -------------------------------------------------------------

Rozmowa na gg, dzień przed Wigilią, między siedmiolatkiem i jego siostrą - każde siedzi w innym pokoju przy innym kompie:

daras: ola niebaw sie mojim kalkltorem
ola : wez go sobie
daras: oki zabiore wisici guwkom
ola:  wyścigówką

(przyjeżdża samochód na pilota, Ola kładzie na nim kalkulator i auto odwozi go do właściciela)

daras: co dzsi robisz?
ola: dziś sprzątamy darek!
daras: o jezuz czy ta maszyna w ciąca wojsko?
ola: co robi maszyna?
ola: wciąga?
daras: niszczy to otkurzacz taki to kryzys banistwowy
ola: państwowy!

(Darek na podłodze miał porozkładane żołnierzyki i sprzęt wojskowy i bał się, że odkurzacz mu to zje)

ola: bedziesz w tym roku gwiazdorem?
daras: nie  to radek pszeciesz karzdy wie tylko ja tego nie muwie bo niehce psuci zabawy kape wu?
ola: aha rozumiem :(
ola: to to nie był prawdziwy gwiazdor buuuu?

(taka duża ta siostra, a nie wie, że gwiazdorem zawsze jest jej starszy brat no niee!)

 Oczywiście nie muszę wyjaśniać, ze zachowałam pisownię oryginalną, choć fatalną ;)

Gwiazdorem był oczywiście, jak co roku, Radek i jak zwykle było przepytywanie z wiadomości różnych (w tym roku już szkolnych i dobrze, że nie z ortografii), klapsy za czarną kropkę w dzienniczku i sporo śmiechu, i oczywiście wręczanie upragnionych, długo oczekiwanych prezentów :)

 

22:34, swojanka
Link Komentarze (4) »
piątek, 22 grudnia 2006
dorosłych nie ma w domu!

 -------------------------------------------------------------

wyszłam po zakupy, a w tym czasie siedmiolatek wyszukał w komputerze jakiś program rysunkowy i z zapałem "rysuje" jakieś roboty

ja, zajęta przygotowaniami do Świąt, ledwo odpowiadam na jego pytania

- mama, ładny robot?

- tak ładny, ale dorób mu kilka światełek, bo roboty zawsze mają różne lampki

- teraz dobrze?

- teraz jest w sam raz, ale narysuj jeszcze robota kobietę - mamy w końcu równouprawnienie :)

roboty męskie narysował wielkie i ciężkie, ale jego robot kobieta wygląda ekstra

- mama, podoba ci się?

- piękna "robota", a dlaczego nie ma nóg tylko silniki odrzutowe?

- bo ona lata tak szybko

- aha (nie ma co komentować)

nagle słyszę:

- mama chciałbym te rysunki wydrukować

- hmm, ale wiesz, chyba drukarka nie jest podłączona, może poczekaj aż ktoś z dorosłych przyjdzie (miałam na myśli starsze rodzeństwo siedmiolatka)

ups!!!

mały nie zauważył przejęzyczenia - na szczęście, bo straciłabym autorytet :(

no i sam podłączył i wydrukował

co tam będzie czekał aż dorośli wrócą do domu

i tak zawsze są zalatani szybko, i zajęci ciężko swoimi sprawami, i dziecko już od przedszkola wie, że lepiej wszystko umieć samemu zrobić ;)

nie jest łatwo być dzieckiem wsród robotów ;)

a wczoraj pomagał mi w kuchni, jak najwytrawniejszy kucharz :):)

jak robot ;) kuchenny :):)

14:18, swojanka
Link Komentarze (8) »
czwartek, 21 grudnia 2006
sms-y

________________________________

siedmiolatek korzysta ze swojego numeru gg

i często wysyła z niego smsy do osób ze swojej listy kontaktów

ostatnio rozsyłał informację: "jestem hory"

(prawdą jest, że do wczoraj był ale... chory)

córka zwraca mu uwagę, że chory pisze się przez "ch"

a on na to zupełnie nie speszony: "wiem, ale ja piszę w skrócie"

:))))

a najlepsze jest w tym to, że kochani odbiorcy tych smsów, zaczęli nas odwiedzać, no bo horych się odwiedza prawda?

 no i wesoło jest  :):)

 'przy okazji' mnie również odwiedzają :):)

choć nie jestem hora ani chora tylko uziemiona  ;)

07:26, swojanka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 grudnia 2006
zbędny balast

-------------------------------------------------------- 

wychodzimy z córką i siedmiolatkiem po zakupy i na pocztę

córka niesie w ręce dużą kopertę

siedmiolatek bardzo lubi takie wspólne wyjścia i podskakuje tryskając humorem

- wstąpimy  najpierw pocztę - decyduje córka

- super!  pozbędziemy się zbędnego balastu! - potwierdza siedmiolatek patrząc na kopertę

- ok, to idzcie sami, a ja od razu po zakupy pójdę - decyduję rozsądnie, widząc długą kolejkę na poczcie

i poszłam

później córka, pękając ze śmiechu zdradziła, że siedmiolatek patrząc za oddalająca się mamą podsumował:

- no i pozbyliśmy się balastu :):)

taaa, a może to ja się pozbyłam?

a zaczęło się od koperty ;)

18:57, swojanka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 17 grudnia 2006
strajk

 -----------------------------------------

 pierwszoklasiści dyskutują z nauczycielką dlaczego takie ważne jest pisanie cyfry 3 brzuszkami w prawo, a nie w lewo:

- przecież to to samo tylko w drugą stronę - buntują się pierwszaki

- nie to samo i nie wolno pisać cyfry 3 w drugą stronę - tłumaczy ze stoickim spokojem nauczycielka

- no to robimy strajk - obiecuje mój siedmiolatek

 

pewnie niedugo będę wzywana na dyrektorski dywanik ;(

00:47, swojanka
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4